Zastoj.

Link 21.12.2007 :: 20:59 Komentuj (1)
Inaczej tego nazwac nie potrafie.
Zwale troche na brak czasu i po czesci na brak inwencji tworczej. Nie pisze, nie znaczy, ze nie pieke, owszem, tylko poprostu nic nowego.
Nadrobie, obiecuje poprawe:P

Milky Way.

Link 03.11.2007 :: 15:43 Komentuj (3)
To jest moje pierwsze dzielo z mlekiem w proszku. Przepis i pomysl pozyczylam od Dorotus, tylko uzylam swojego przepisu na biszkopt:) Ciasto bardzo mi smakuje, jest takie intensywnie mleczne. Troche przypomina WZ-ke z wygladu, moj tata nawet dal sie nabrac;)

Bedzie Ci potrzebne
[biszkopt]
~ 6 jajek
~ 1 szklanka cukru
~ 1 lyzeczka proszku do pieczenia
~ 4 lyzki kakaa
~ 1 szklanka maki pszennej
[masa]
~ pol szklanki mleka
~ 1 3/4 szkl. mleka w proszku [ja dalam laciate 26%]
~ 2/3 szkl. cukru
~ 350g masla
~ opakowaniu cukru waniliowego
[polewa]
~ tabliczka czekolady
~ 100g masla


Przygotowanie
[biszkopt]
Oddzielamy bialka od zoltek. Bialka ubijamy na sztywna piane. Od ubicia bialek zalezy jak wyjdzie biszkopt, wiec lepiej sie przylozyc. Stopniowo dodajemy cukier i miksujemy do czasu, kiedy sie on CALKOWICIE rozpusci. Dodajemy zoltka, po jednym, ciagle mieszajac. Jesli masa jest juz jednolita, dodajemy stopniowo maki, ciagle mieszajac. Dodajemy proszek do pieczenia, kakao, ucieramy na idealnie jednolita mase. Wylewamy do blachy [25 x 34 cm] wczesniej wylorzonej papierem, pieczemy w 180stopniach ok 12-15 min. Sprawdzamy wykalaczka.
Powstaly biszkopt przekrajamy na pol, tak, aby powstaly dwie jednakowo grube czesci.

[masa]
Gotujemy mleko [to zwykle], po czym dodajemy cukier i cukier waniliowy. Mieszamy, aby nic sie nie przypalilo. Odstawiamy w chlodne miejsce, zeby wystyglo. W miedzy czasie ucieramy maslo. Jesli mleko jest juz wystudzone, dodajemy je do utartego maska, ciagle mieszajac. Przesiac do miseczki mleko w proszku i utrzec do idealnej gladkosci.

[polewa]
Rozpuscic maslo, po czym dodac polamana czekolade. Odstawic do ostygniecia.

Biszkopt przekladamy masa. Polewamy polewa i odstawiamy do lodowki, zeby masa stezniala [gdzies na 2-3h].

Na zdjeciach masa wyglada troche zolto. To wina swiatla, faktycznie jest troche bielsza.





Andrucik.

Link 03.11.2007 :: 15:23 Komentuj (0)
Byla okazja, a zarazem malo czasu. Znow myslalam o muffinach, ktore oczywiscie zrobilam, ale czulam swego rodzaju niedosyt. Mama podrzucila pomysl, zeby zrobic andruta. To jest chyba jedyna rzecz, ktora robie od zawsze. Dziecinnie prosty.

Bedzie Ci potrzebne
~ wafle, kupione wczesniej w sklpie
~ mleko skondensowane w puszce [slodkie]
~ kostka masla

Przygotowanie
Najtrudniejsza rzecza jest ugotowanie mleka. Pamietam, jak raz mi wybuchlo i zapapralo cala kuchnie. To bylo b. slodkie sprzatanie:D
Gotujemy mleko przez ok. 3h, pamietamy, ze caly czas puszka musi byc zanurzona w wodzie az po brzegi. Odstawiamy w chlodne miejsce [ktorym w moim wypadku byl balkon] na czas blizej nieokreslony, poprostu misi byc zimne.
Jesli mleko jest juz gotowe, maslo o temperaturze pokojowej ucieramy mikserem [mozna je wczesniej pokroic w kosteczki, bedzie latwiej] i stopniowo dolewamy mleka [ciagle mieszajac]. Masa musi byc idealnie gladka, bez grudek.
Jesli masa jest juz gotowa, przekladamy nia wafle. Rozsmarowywujemy ja rownomiernie szpachelka, nozem, lyzka, czymkolwiek, jak Wam wygodnie i czynnosc powtarzamy, az skoncza sie wafle. Ja nie smaruje bokow, bo sie zawsze upapram przy tym, ale oczywiscie mozna, wedlug uznania. Andrucik jest [wg mnie:)] idealnie slodki, ale jesli ktos nie lubi mozna zredukowac ilosc mleka.
Powstaly przekladaniech chowamy do woreczka i pozostawiamy w zimnym miejscu. Ja dodatkowo go jeszcze czyms obciazam, np. garnkiem z zupa.:) Musi tak polezec conajmniej 2h, zeby nie byl twardy:)





Muffiny migdalowo wisniowe.

Link 03.11.2007 :: 15:11 Komentuj (0)
Wiem, wiem... Co za duzo, to nie zdrowo, ale mialam taka nieodparta pokuse zrobienia muffin. Mnie osobiscie sie przejadly orzechowe, choc po cichu przyznaje, ze takie wlasnie lubie najbardziej, wiec postanowilam poeksperymentowac. Zbyt duzego pola do popisu nie mialam, bo akurat sie zlorzylo, ze swieta, ja chora, wiec skladnikow za duzo nie bylo... Znalazlam gdzies gleboko zakopane platki migdalowe, no i przypomnialam sobie o wisniach wegetujacych w zamrazarce;) Mialy byc idealnie smaczne, wilgotne a zarazem chrupiace. Cel zostal osiagnety, ale mimo wszystko... wole orzechy.
Przepis troche zredukowalam, bo za duzo masy mi wychodzilo...
Bedzie Ci potrzebne:
~ 170g maki
~ jedna czubata lyzeczka proszku do pieczenia
~ szczypta soli
~ jajko
~ 130g cukru czcinowego
~ 50ml oleju roslinnego
~ 180g maslanki
~ 60g platkow migdalowych
~ ok 20 wisni

Przygotowanie:
Suche laczymy z suchymi, mokre z mokrymi, po czym obie czesci mieszamy razem. Wlewamy do 3/4 wysokosci foremek wczesniej wylorzonymi papilotkami, posypujemy kilkoma migdalami i wkladamy do piekarnika rozgrzanego do 160-180st na 15-20 min. Pieczemy do momentu, kiedy beda mialy ladny zlocisty kolor. Wyjmujemy i odstawiamy na chwile, zeby ostygly.
Smacznego;)



Muffinki z przepisu Mamy Julki.

Link 31.10.2007 :: 22:30 Komentuj (1)
Delikatniejsze w srodku i szybsze w przygotowaniu. Czegoz chciec wiecej?

Bedzie Ci potrzebne
~ 225g maki
~ 1 czubata lyzeczka proszku do pieczenia [we sody]
~ 1/4 lyzeczki soli
~ jajko
~ 250ml maslanki
~ 75ml oleju roslinnego
~ 175g cukru trzcinowego
~ 100g orzechow

Przygotowanie
Dzisiaj niezbyt wymyslnie, bo tylko z orzeszkami, ale moja mama i tak lubi wlasnie te najbardziej. Ponoc piekno tkwi w prostocie.
Mokre skladniki mieszamy w jednej miseczce, w drugiej suche. Zawartosc obu laczymy i dodajemy orzeszki. Mieszamy
Powstala mase wlewamy do wybibulkowanych foremek do 3/4 wysokosci. Pieczemy w 160-180 stopniach przez ok 20min [az beda zlociste]
Ja najbardziej lubie cieple z mlekiem, ale wiadomo czym to grozi;) Zycze smacznego:)





Omlet, idealny na zachciankowe sniadanie:)

Link 31.10.2007 :: 22:16 Komentuj (1)
Ostatnio zachowuje sie jak kobieta w ciazy... Ciagle mam jakies smaczki na cos... Wczoraj nawet naszko mnie na ogorki kiszone, ale nie znalazlam naiwnego, zeby po owe cuda sie do piwnicy przeszedl- wiec poszlam sama;) Ktoregos poranka naszlo mnie na omleta...

Bedzie Ci potrzebne:
~40g maki
~3/4 szkl. mleka
~jedno jajko
~sol, pieprz
~'cos' do srodka [ser zolty, szynka, boczek, papryka, pomidor, cebulka, cokolwiek co lubisz a sie nadaje]
~troche masla na patelnie

Przygotowanie:
Do miseczki wsypujemy make, dolewamy mleka mieszamy, az powstanie ciasto. Dodajemy jajko, mieszamy, do mometu, gdy masa bedzie jednolita. Doprawiamy sola i pieprzem. Powstale ciasto ma byc zblizone konsystencja od ciasta nalesnikowego. Dodajemy 'cos' do srodka i wylewamy na rozgrzana patelnie, wczesniej wysmarowana maslem [lub boczkiem]. Smazymy, az nabierze rumianego koloru, obracamy. Podajemy z chlebem [przynajkmniej ja tak lubie najbardziej]
Porcja jest przygotowana na mniej wiecej jednego omleta o srednicy ok 12cm i wysokosci ok 1cm.






Sos tatarski

Link 31.10.2007 :: 22:04 Komentuj (0)
Jak ja sie juz dorwe do kuchni, to ciezko mnie z tamtad wygonic, mysl powszechnie znana i czesto prrzytaczana na domowych zbiorowiskach rodzinnych.
Ale co sie bede rozkminiac. Przygotowalam sos tatarski, cudowny:) Mama mnie nauczyla:)

Bedzie Ci potrzebne
- 0,5 szkl majonezu tradycyjnego
- 0,5 szkl. smietany
- 2 ogórki konserwowe
- 2-3 łyżki drobno pokrojonych grzybków marynowanych
- troche groszku zielonego, tak z 3 lyzki
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 1 łyżka szczypiorku
- po szczypcie soli i pieprzu

Przygotowanie:
Wszystkie skladniki mielimy lub kroimy dokladnie na jak najmniejsze czastki. Dodajemy smietane i majonez, energicznie mieszamy... Dodajemy sol i pieprz, dla smaku.



Muffinki z karmelem i orzechami.

Link 31.10.2007 :: 21:47 Komentuj (1)
Taki eksperyment, ktory planowalam od dluzszego czasu... Tak sie zlorzylo, ze znalazla sie wymowka, zeby go wcielic w zycie. Dzieki wspanialej Misce, ktora zorganizowala impreze:)
Wiec oficjalnie nazwe je Muffinkowymi babeczkami Miski, tak dla jaj:P

Bedzie CI potrzebne
~ 2 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia/ sody
~ 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ szklanka mleka
~ 100g masla
~ 70g orzeszkow
~ pol puszki skondensowanego mleka slodzonego

Przygotowanie
Wkladamy suche skladniki [maka, cukier, proszek do pieczenia, sol] do wiekszej miski. W drugiej ubijamy lyzka maslo z jajkami [mozna je wczesniej stopic w kapieli wodnej, wtedy nie trzeba ucierac] po czym dolac mleko i wymieszac. Zawartosc obu misek laczymy w calosc, mieszajac. Wylac mase do foremek wylozonych bibulkami do 1/3 wysokosci, przelorzyc mieszanka skandyzowanego mleka i pokrojonych orzechow i ponownie zalac masa, tak aby calosc stanowila ok 3/4 wysokosci foremki. Posypac kruszonymi orzechami. Piec 25-30 minut w 160-180 st. Poczekac az troche ostygnac i jesc ile do syta.



Placki ziemniaczane

Link 20.10.2007 :: 18:38 Komentuj (4)
Naulubiensze moje. Stale bywalce na sobotnim stole. Przez wszystkich uwielbiane i czczone, zlociutkie... Idealne, a przy tym proste:)

Bedzie Ci potrzebny
~ 2kg ziemniakow [ja mam duza rodzine, ktora kocha placki, wiec sie nie oszczedzamy. Oczywiscie mozna proporcjonalnie zmniejszyc ilosc wszystkiego, wedlug potrzeb]
~ cebula [kolor- obojenty, dla picu mozna dodac jeszcze listki cebuli, albo szczypiorek, bedzie kolorowiej]
~ troche soli, gdzies kolo 1,5 lyzeczki, moze dwie... ja daje na oko, zawsze pozniej mozna dosolic:)
~ pieprz, ja uzywam swiezo mielonego, bo fajnie pachnie, gdzies kolo jednej stolowej lyzki, plaskiej...
~ olej
~ smietana/maslanka/jogurt naturalny


Do malaksera [blendera] wrzucamy obrane ziemniaki, mielimy, mielimy... dodajemy cebule, sol, pieprz, mielimy, mielimy. Na rozgrzana patelnie wlewamy olej, tyle, zeby placki byly gdzies zanurzone do wysokosci. Sam placek ma miec maksymalnie cm. Moje sa ciensze- 0,5- 0,7cm. Nakladamy lyzka placki srednicy gdzies... 7cm i smazymy na zloty kolor z obu stron. Po usmazeniu odkladamy na talerz z serwetka, zeby je troche odsaczyc. Podajemy ze smietana, jogurtem naturalnym lub maslanka- takie lubie najbardziej. Mozna tez kombinowac z gilaszem- rownie cudowne]



Salatka z ryzem.

Link 20.10.2007 :: 18:22 Komentuj (0)
Jak pisalam, dzisiaj mam niesamowita wene. Stworzylam salatke, jedna z moich ulubionych- z ryzem i sosem czosnkowym. Mmm, wlasnie konsumuje. Bardzo lubie smak i aromat czosnku. Przepis mam od ciotki Haliny;) Jest prosta, wrecz banalna. Przejde do rzeczy:)

Bedzie Ci potrzebne:
~ 2 woreczki ryzu [ja uzylam amino]
~ 150g szynki [ja uzylam konserwowej]
~ 150g sera zoltego [ja uzylam edamskiego]
~ puszka kukurydzy
~ dorodny ogorek szklarniowy
[sos]
~ duzy jogurt naturalny danone
~ 2-3 lyzeczki wegety, wedlug uznania
~ 1-2 zabki czosnku, ja daje dwa, bo uwielbiam:)

Przygotowanie
Gotujemy ryz, studzimy. Kroimy szynke i ser w kosteczki, ja lubie malutkie, ladniej sie prezentuja;) Wrzucamy do miski wraz z wystudzonym ryzem. Obieramy i kroimy w kostke ogorka, tez go kroje drobniutko:) Dodajemy kukurydze z puszki. Mieszamy. Salatka gotowa, teraz sos:)
Jogurt przelewamy do naczynia w ktorym bedzie nam wygodnie mieszac. Dodajemy wegere, wyciskamy czosnek [badz miazdzymy w mozziezu] i dodajemy. Mieszamy intensywnie. Podajemy go w osobnym naczyniu, dokladnie nie wiem dlaczego. Poprostu salatka jest smaczniejsza, jesli sie laczy z sosem bezposrednio przed zjedzeniem.








Masz jakis problem? Chcesz o cos zapytac?

lub wyślij mi wiadomość na gg. Obecnie jestem:
O mnie

[Księga gości]
2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

Young Lady
a Na Deser...
Dorotus
Arabeska
Ciasteczkolandia
Every cake you bake
Pieprz, czy wanilia?
*Kuchnia.Gazeta.pl
*Martha Srewart
*Nigella Lawson
*Kuchnia.tv
*ciasta.net
*CinCin


Ciaseczka(11)
Ciasta(2)
Sałatki(2)
Dania(1)
Szybko i na temat(1)
Bez pieczenia(1)
Desery(0)





Od 14.10.2007r odwiedzilo mnie graphic counter osob:)