Poczatek...

Link 30.09.2007 :: 21:32 Komentuj (3)
Kazdy kiedys zaczyna. Ja zaczynam teraz- oglaszam oficjalne otwarcie bloga:)

Muffiny z orzeszkami

Link 30.09.2007 :: 21:55 Komentuj (2)
Ach, tak... Moje pierwsze muffiny, wyszly najlepiej ze wszystkich, idealnie duze, idealnie rumiane, idealnie smaczne. Zostaly zjedzone doslownie w 3 minuty, a pozniej ustawiala sie kolejka do ubikacji, bo pozarli na cieplo. Ale oczywiscie, to bylo w planie:D Przeciez ja jestem zlosliwa i przebiegla:)
No ale nie odbiegajac od tematu:)

Co Ci bdzie potrzebne?
~ 2 szklanki maki;
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia;
~ 3/4 szklanki cukru [ja dodaje zwykle cukier puder, bo mam go wiecej i sie fajniej miesza];
~ 1/2 lyzeczki soli, maksymalnie plaska;
~ 2 jajka [najlepiej wijskie]
~ 1 szklanka mleka [ja dodaje troche ponad 3/4, bo sa mniej wodniste]
~ 100g stopionego masla [tez polecam wiejskie]
~ 150g orzeszkow [ja uzylam dziadkowych, zeby miec pewnosc ze za ladne, droche je skruszylam*]

Przygotowanie
Ludzie robia to roznie, ja jak zawsze sie wyrozniam i robie po swojemu:)
Wyciagam z szafeczki dwie misku, duza i mniejsza. Do tej duzej wpycham make, cukier, sol, orzeszki i [na samym koncu] proszek do pieczenia:) troche mieszam widelcem, ale niedbale:P
Do drugiej wpycham jajeczka z maselkiem i ucieram mikserem, bo nie chce mi sie topic masla:P jak juz utre to dodaje mleczko i mieszam widelcem. Pozniej zawartosc obu misek mieszam razem, niedbale widelcem, zeby byly grudni, bo grudki mnie kreca:) ale z drugiej strony tak, zeby bylo przyzwoicie.
Wpycham papilotki do muffinkowej formy, i zalewam je ok 3/4 ciasta. Wkladam do piekarnika i pieke 25-30 min w temp. 160-180 st [moj piekarnik dosc ostro grzeje]. Wyciagam, daje na tacke i czekam az wystygna:)
Zycze smacznego:)

* wkladamy do woreczka orzeszki i walkujemy walkiem, az beda malutkie:) nie trzeba kroic:P

Niestety zdjec nie mam, bo rodzina pozarla, jak jeszcze cieple byly, pod moja obecnosc w toalecie.

Muffiny z wisienkami od dziadka:)

Link 30.09.2007 :: 22:20 Komentuj (0)
Oj tak, uwielbiam grzebac po szafkach i lodowce w poszukiwaniu czegos do muffin:) Wbrew pozorom to nie jest takie proste, bo mozna tam wsadzic wszystko, wiec jest duzy wybor.
Dwa dni temu zdecydowalam sie na pyszne mrozone wisienki z plantacji mojego dziadka:) Plantacja to moze za duzo powiedziane, z dzialeczki:) Jak bylam mniejsza [to nie znaczy, ze teraz jestem duza:P] to uwielbialam sie wspinac na ta wisnie:) [to nie znaczy,z e teraz nie lubie]. Bawilam sie tam z moim kuzynem w power rangers'ow:) to byly czasy...

Beda Ci potrzebne:
~ 1 3/4 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia, badz sody oczyszczonej
~ nieco mniej niz 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ 3/4 szklanki mleka
~ 150g mrozonych, pokrojonych wisni [moga byc swieze oczywiscie:D]
~ 100 g masla

Przygotowanie
W sumie nie rozni sie niczym od poprzedniego:P Suche skladniki wraz z wisienkami do jednej miski, w drugiej ubijamy maslo z jajkami, po czym dolewamy mleko. jedno z drugim mieszamy niedbale widelcem, zeby byly grudki, a zarazem dokladnie. Wiecie:D Upychamy papilotki do foremek i zalewamy je do 3/4 wysokosci powstala masa. Pieczemy 25-30 min w temp 160-180 st, az beda rumiane [mozecie wiecej, mozecie mniej. Moj piekarnik dosc mocno grzeje]. Zjesc ze smakiem, bo inaczej caly przepis jest bez sensu:) Zycze smacznego i zapraszam do stolu:)







Muffinki z orzeszkami i rodzynkami

Link 30.09.2007 :: 22:41 Komentuj (3)
Specjalnie na prosbe mojej mamy, ktora kocha wrecz rodzynki:)

Beda Ci potrzebne
~ 2 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia/ sody
~ 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ szklanka mleka
~ 100g masla
~ 100g orzeszkow
~ 100g rodzynek

Przygotowanie
Wkladamy suche skladniki [maka, cukier, proszek do pieczenia, sol] oraz orzechy i rodzynki do wiekszej miski. W drugiej miksujemy maslo z jajkami [mozna je wczesniej stopic w kapieli wodnej, wtedy nie trzeba ucierac] po czym dolac mleko i wymieszac. Zawartosc obu misek laczymy w calosc, mieszajac. Wylac mase do foremek wylozonych bibulkami i piec 25-30 minut w 160-180 st. Poczekac az troche ostygnac i jesc ile do syta. Bon apettite:)





Jojo

Link 01.10.2007 :: 08:58 Komentuj (0)
Kolejny owoc moich sobotnich staran:) Malo znany placek [podobno], ale jeden z moich ulubionych. Chyba najczesciiej gosci u mnnie na stole. Nie wyobrazam sobie swiat i urodzin siostry bez niego. To juz taka mala tradycja:)

Beda Ci potrzebne
[ciasto]
~120g margaryny
~ 3 szklanki maki
~ 3/4 szklanki cukru
~ 1 łyzeczka sody oczyszczonej, badz [w ostatecznosci] proszku do pieczenia
~ 3 żółtka
~ 2-3 łyżki miodu
~ opakowanie cukru waniljowego
~ 1/2 szklanki wody
[masa]
~ 1/2 szklanka mleka
~ 4 łyżki grysiku
~ kostka masła
~ 250g sukru pudru
~ opakowanie cukru waniljowego
~ 2 żółtka

~ powidło śliwkowe [do przekładania, najlepsze roboty mamci:P]
~ cukier puder do posypania, lub
~ 100g cukru, 120g masła, 2 łyżki miodu, 250g orzechow wloskich, pokrojonych

Przygotowanie

[ciasto]
Margaryne uciramy z zoltkami na jednolita mase. Stopniowo dodajemy make, cukier, wode, cukier waniljowy, miod i [ciagle mieszajac] sode. Mieszamy, az wszystko bedzie dokladnie polaczane. Pakujemy w siateczke i wpychamy do zamrazalki, az sie porzadnie schlodzi [2h?] i bedzie twarde. Po wyjeciu dzielimy [najlepiej nozem] ciasto na 3 czesci i waklujemy [uwaga, jest dosc kruche i latwo sie rozwala] tak, aby wyszly trzy 'spody' mniej wiecej grubosci 5-7 mm. Wkladamy do piekarnika na ok 8 min i pieczemy w 160-180 stopniach.

[masa]
Gotujemy wczesniej grysik, odstawiamy az ostygnie i [miksujac] dodajemy pozostale skladniki. Mieszamy do mometu, kiedy zespola sie w jednolita calosc.

Kiedy ciasto i masa sa juz gotowe, laczymy je... podam kolejnosc od dolu:
- spod [ciasto]
- masa grysikowa
- spod
-powidlo
- spod
posypac cukrem pudrem, badz zrobic takie czary mary z orzeszkami.
[Maslo potraktowac mikserem, mieszajac lyzka dodawac cukier miod i orzechy, polac tym co powstalo ciasto] Mozna zrobic taki trik, ze polowe brytwanki posypac cukrem pudrem, a drugie pol- orzeszkami z miodem.
Wstawic do lodowki, aby troche przesiaklo, bo bedzie twarde:)
Zycze smacznego:)





Pieguski, czyli ciastka amerykanskie... po mojemu:)

Link 01.10.2007 :: 22:42 Komentuj (1)
Tak mnie kiedys wzielo i szukalam przepisu dosc dlugo, az w koncu dzieki Kali udalo mi sie i tak oto mam przepis.
Zalezalo mi na nich, bo kolezanka, ktora miala mnie odwiedzic, stwierdzila, ze to sa jej najulubiensze ciastka. No to o czyms swiadczy, wiec:)

Bedzie Ci potrzebne:
~ kostka miekkiego masla
~ szklanka cuku
~ jajko
~ 2,5 szklanki maki
~ 1/2 lyzeczki soli
~ 1 lyzeczka sody
~ 1,5 takbliczki gorzkiej czekolady [ja uzylam mlecznej, ale byla za 1,65zl, wiec praktycznie gorzka:P]
~ szklanka [ok 60g] orzechow wloskich

Przygotowanie:
Sama musze przyznac, ze nie sa zbyt trudne:P Kroimy czekolade w kostke. Jesli mamy brata/meza/chlopaka lub innego mena pod reka proponuje z niego skozystac, bo w moim przypadku bylo to bolesne. Posiekac orzechy, ale dosc grubo. Maslo utrzec z cukrem, dodac jajko i wymieszac. Dodajemy jeszcze make, sode, sol, po czym dokladnie miksujemy. Do masy dodac orzechy i czekolade [troche czokolady zostawic 'na poziej']. Z masy zrobic male kuleczki i dokladnie splaszczyc [ja tego nie zrobilam i byly pulchne]. Reszte czekolady powbijac w czubki pieguskow, azeby nabraly piegowatego ksztaltu:) Ukladamy je na blaszce i pieczemy 10-15 min w temp. 160- 180 st. Moje wyszly dosc twarde [ w skali twardosci, przyjmujac, ze muffiny maja 1 a ziarenko pieprzu 10, dostalyby 6,5], ale to tylko dlatego, ze ich nie splaszczylam:P Ciasteczka mimo wszystko sie troche rozplyna, wiec nalezy zachowac odstepy. Zycze smacznego:)






Ciasteczka z muesli

Link 02.10.2007 :: 21:30 Komentuj (3)
Cale dwa dni szukalam w sklepikach muesli bez dodatkow i ni w zab. Bochnia nie zaznala jeszcze takowego rodzaju muesli, wiec musialam kupic zwykle platki owsiane, a doradzil mi to Dominik:) Chyba zrobil to celowo, bo nie chcial chodzic juz po sklepach, no ale, mimo wszystko ciastka wyszly niczego:) przynajmniej w moim odczuciu, bo mama sie obrazila, ze codziennie ciastka pieke i bede gruba. No ale :)
Bedzie Ci potrzebne:
~ 125 kostki masla lub margaryny [ja jestem wiejska, wiec preferuje maselko]
~ 80g cukru pudru
~ 80g nutelli [badz masla orzechowego, ja wole nutelle:D]
~ jajko
~ 50g maki
~ 1/2 lyzeczka proszku do pieczenia
~ 1/2 lyzeczki cynamonu
~ szczypta soli
~ 50g rodzynek [ja daje 30g, bo 50 bylo dla mnie za duzo]
~ 300 dag muesli [bez dodatkow, ja dalam platki owsiane]
~ 50g posiekanych orzechow [ja dalam wloskie, bo takie akurat mialam:P]

Przygotowanie:
Maslo z cukrem ubic na jednolita mase [mikserem], ciagle miksujac dodawac jajko i nutelle. Jesli masa nabierze jednolitego koloru, dodac make, proszek do pieczenia, cynamon i sol. Dokladnie wymieszac. Nakladac ciastka lyzeczka na wylorzona papierem blache. Piec 10 min w temp 180 stopni. [po upieczeniu maja byc miekie] Wyjac z piekarnika i na 5 min polorzyc w temperaturze pokojowej, po czym [jesli to jest wieczor] mozna wpychnac na balkon. Ciasteczka sa gotowe do jedzenia, gdy sa twarsze i kruchutkie.

Moje sie troche rozlaly, ale taki byl plan:D





Anuski

Link 05.10.2007 :: 23:39 Komentuj (1)
Ot co, ja tez moge miec swoje ciastka. A przepis prawie wymyslilam sama, wiec niech beda Anuski:) Zainspirowala mnie Martha Stewart, wiec wielkie podziekowania w jej strone:) No ale przejde do rzeczy... na ok 30 ciastek [o srednicy ok 5cm]...

Bedzie Ci potrzebne
~ 110g masła [ja uzylam margaryny, bo nie mialam masla akurat]
~ 110g cukru
~ jajko
~ 180g maki
~ szczypte soli
~ 0,5 lyzeczki aromatu waniliowego [a zamiast waniliowego dalam przez przypadek rumowy:P]
~ 100g czekolady
~ 0,5 lyzeczki sody [proszku do pieczenia]

Przygotowanie
Maslo utarlam z jajkiem i cukrem na jednolita mase, pozniej [dalej mieszajac] dodawalam make, sol, aromat i na koncu proszek do pieczenia. Wymieszalam dokladnie wszystko na jednolita mase. Poznacie, ze jest gotowa, kiedy bedzie sie przyczepiac do miksera. Po wymieszaniu dodajemy czekolade [oczywiscie pokrojona] i mieszamy lyzka [badz mikserem, polecam dla leniwcow]. No i z powstalej masy formujemy lyzeczka badz paluchami kulki, czy jakkolwiek to mozna nazwac i wpychamy na blache. Pieczemy 15-20 min w temp 160 stopni, az beda rumiane... Po wyjeciu dajemy na balkon lub w inne chlodne miejsce i czekamy, az beda zjadliwe. Zycze smacznego:)






Muffiny z muesli

Link 08.10.2007 :: 23:36 Komentuj (0)
Ostatnio zakupiony mi zostal kilokgamowy woreczek muesli, z dodatkami, wiec staram sie go dobrze wykorzystac;) Postanowilam zrobic muffiny:) No i oto sa. Mnie smakowaly, acz osobiscie powoli mi sie przejadaja, ile mozna? Reszta byla zachwycona, poza mama, ktora marudzila, ze malo orzechow.

No ale, wracajac do tematu:)
Skladniki
~1,5 szklanki maki
~2 lyzeczki [plaskie] proszku do pieczenia
~3/4 szklanki cukru
~szczypta soli
~2 male jajka
~3/4 szklanki mleka
~minimalnie mniej niz 0,5 kostki masla
~muesli z rodzynkami, migdalami i innymi takimi
~platki mojej siostry, z takim pieskiem [czyt. Czokapik, jak sie pisze- nie wiem:) wybaczcie]

Przygotowanie
Jak w kazdych muffinach nie potrzeba szczegolnego wysilku... Ja jednak dostarczam sobie troche pracy, bo osobno mieszam suche, a osobno 'mokre' skladniki, poprostu jest mi wygodniej. No ale tradycyjnie, mozna do miseczki wepchac make, proszek do pieczenia, cukier, sol i muesli, po czym dodac roztopione maslo [wymieszac] jajka [wymieszac] mleko [wymieszac]. Do foremek z bibulkami lejemy do ok 3/4 wysokosci ciasto, posypujemy je platkami, wkladamy do piekarnika na 15-30 min i pieczemy w 160 stopniach. Po ostudzeniu sa gotowe do spozycia. Ja najbardziej je lubie jak sa jeszcze cieple:)

Zycze smacznego:)





Szukam...

Link 14.10.2007 :: 22:31 Komentuj (4)
Moze zaczne od poczatku. Ostatnio przez osrodek szkolno wychowawczy zwany potocznie liceum ogolnoksztalcacym jestem dosc zabiegana. Nawet w weekendy sie ucze, wiec przepisow nowych nie ma. A szkoda, bo ich potrzebuje. Co prawda zrobilam dzis muffiny, ale to w koncu muffiny.
Wracajac do tematu.
Moj szanowny tatus ma za okragle 7 dni urodziny, no i chcialabym mu zrobic niespodzianke w postaci wypieku. Myslalam o babeczkach z budyniem wisniowym i wbita u gory wisienka, polanych sladowa iloscia galaretki, ale to tylko babeczki. Moze by tak cos jeszcze?
Szukam przepisu na torcik, lub ciasto. Nie za bardzo skomplikowanego, bo dopiero zaczynam:) Przetrzepalam juz wszystkie blogi, ktore mam w linkach, znalazlam trzy pozycje, ale mimo wszystko czekam na rady:) Licze na Wasze doswiadczenie:)
Odplace sie w naturze:P
Pozdrawiam,
Anka:)

Babeczki z budyniem

Link 20.10.2007 :: 17:47 Komentuj (0)
Mialam dzis wene, czulam to od rana, no a skoro byla tez okazja, to trzeba bylo to wykorzystac:)
Upieklam wiec kruche babeczki z budyniem, wbitym owockiem, w wiekszosci z wisienka [mrozona], ale byly tez winogrona, kiwi i ananaski. to wszystko zalane galaretka- wisniowa. Prezentuja sie slicznie, szczegolnie, ze robilam je po raz pierwszy. No i smakuja wybornie. Jeden z prezentow na urodziny taty:) Przepis pochodzi z 103 ciast siostry anastazji, ale go zmodyfikowalam dla swoich potrzeb:P

Bedzie Ci potrzebne:
[skladniki na ciasto]
~ 3 szklanki maki
~ 2 lyzki smietany
~ kostka masla
~ lyzeczka proszku do pieczenia
~ cukier waniliowy [cale opakowanie
~ 3 zoltka
~ lyzka cukru pudru [mozna pominac]
[na mase]
~ budyn, ja dalam smietankowy, bo najbardziej lubie
~ 500ml mleka [do ugotowania budyniu]
~ galaretka, w moim przypadku wisniowa
~ 300ml wody [do galaretki, nie wiecej!]
~ wisnie, pokrojone -niekoniecznie
~ wisniowka mamy, badz aromat -niekoniecznie

Przygotowanie:
Przygotowywujemy budyn. Tego chyba tlumaczyc nie musze:) Pod koniec dosypujemy kawaleczki wisienek, tak, zeby bylo ciekawiej, ja dolalam tez niewielka ilosc nalewki:P odstawiamy do wystudzenia. Galaretke gotujemy [przepis na opakowaniu, wiec chyba tez tlumaczyc nie musze] i odstawiamy, zeby wystygla
Skladniki na ciasto wrzucic jak jeden do malaksera [to jest chyba moja prywatna, domowa nazwa blendera, acz. pewnosci nie mam. pewnie wychodzi na jedno:P] i wymieszac szybko i dokladnie. Ciasto wyjac, zagniesz, przelorzyc szybciutko do woreczka i do zamrazarki, na minimum godzine.
Po wyjeciu z zamrazarki ciasto rozwalkowujemy na ok 5mm. Duza szklanka wycinamy koleczka, i wkladamy je do foremek, wczesniej natluszczonych. Jesli wszystkie foremki sa juz zajete- naklowamy ciasto widelcem, zeby nie wyroslo za duze i dajemy jako 'wklad' jakis obciaznik, kamyczek, groch... cokolwiek, po to, aby ciasto sie nam nie wybrzuszylo i zeby bylo miejsce na budyn;) Pieczemy do momentu, gdy beda zlote w temp. 180 stopni. U mnie kazda partia piekla sie w roznym czasie [nie wiem czemu] wiec dokladnego czasu nie podam. Kolo 10-15 min.
Wyjmujemy babeczki i odkladamy do ostudzenia.

Teraz faszerujemy babeczki. Do rekawa wkladamy budyn i wyciskamy go do srodka babeczki, mozna skozystac z lyzki i palcow, wszystko wedlug uznania:P Na srodek wbijamy owocka i polewamy tezniejaca galaretka. Wkladamy do lodowki [ja dalam standardowo na balkon, bo lodowka jak zwykle pelna. Czekamy, az galaretka bedzie gotowa i mozemy jesc.
Zycze smacznego;)





Salatka z ryzem.

Link 20.10.2007 :: 18:22 Komentuj (0)
Jak pisalam, dzisiaj mam niesamowita wene. Stworzylam salatke, jedna z moich ulubionych- z ryzem i sosem czosnkowym. Mmm, wlasnie konsumuje. Bardzo lubie smak i aromat czosnku. Przepis mam od ciotki Haliny;) Jest prosta, wrecz banalna. Przejde do rzeczy:)

Bedzie Ci potrzebne:
~ 2 woreczki ryzu [ja uzylam amino]
~ 150g szynki [ja uzylam konserwowej]
~ 150g sera zoltego [ja uzylam edamskiego]
~ puszka kukurydzy
~ dorodny ogorek szklarniowy
[sos]
~ duzy jogurt naturalny danone
~ 2-3 lyzeczki wegety, wedlug uznania
~ 1-2 zabki czosnku, ja daje dwa, bo uwielbiam:)

Przygotowanie
Gotujemy ryz, studzimy. Kroimy szynke i ser w kosteczki, ja lubie malutkie, ladniej sie prezentuja;) Wrzucamy do miski wraz z wystudzonym ryzem. Obieramy i kroimy w kostke ogorka, tez go kroje drobniutko:) Dodajemy kukurydze z puszki. Mieszamy. Salatka gotowa, teraz sos:)
Jogurt przelewamy do naczynia w ktorym bedzie nam wygodnie mieszac. Dodajemy wegere, wyciskamy czosnek [badz miazdzymy w mozziezu] i dodajemy. Mieszamy intensywnie. Podajemy go w osobnym naczyniu, dokladnie nie wiem dlaczego. Poprostu salatka jest smaczniejsza, jesli sie laczy z sosem bezposrednio przed zjedzeniem.





Placki ziemniaczane

Link 20.10.2007 :: 18:38 Komentuj (4)
Naulubiensze moje. Stale bywalce na sobotnim stole. Przez wszystkich uwielbiane i czczone, zlociutkie... Idealne, a przy tym proste:)

Bedzie Ci potrzebny
~ 2kg ziemniakow [ja mam duza rodzine, ktora kocha placki, wiec sie nie oszczedzamy. Oczywiscie mozna proporcjonalnie zmniejszyc ilosc wszystkiego, wedlug potrzeb]
~ cebula [kolor- obojenty, dla picu mozna dodac jeszcze listki cebuli, albo szczypiorek, bedzie kolorowiej]
~ troche soli, gdzies kolo 1,5 lyzeczki, moze dwie... ja daje na oko, zawsze pozniej mozna dosolic:)
~ pieprz, ja uzywam swiezo mielonego, bo fajnie pachnie, gdzies kolo jednej stolowej lyzki, plaskiej...
~ olej
~ smietana/maslanka/jogurt naturalny


Do malaksera [blendera] wrzucamy obrane ziemniaki, mielimy, mielimy... dodajemy cebule, sol, pieprz, mielimy, mielimy. Na rozgrzana patelnie wlewamy olej, tyle, zeby placki byly gdzies zanurzone do wysokosci. Sam placek ma miec maksymalnie cm. Moje sa ciensze- 0,5- 0,7cm. Nakladamy lyzka placki srednicy gdzies... 7cm i smazymy na zloty kolor z obu stron. Po usmazeniu odkladamy na talerz z serwetka, zeby je troche odsaczyc. Podajemy ze smietana, jogurtem naturalnym lub maslanka- takie lubie najbardziej. Mozna tez kombinowac z gilaszem- rownie cudowne]



Muffinki z karmelem i orzechami.

Link 31.10.2007 :: 21:47 Komentuj (1)
Taki eksperyment, ktory planowalam od dluzszego czasu... Tak sie zlorzylo, ze znalazla sie wymowka, zeby go wcielic w zycie. Dzieki wspanialej Misce, ktora zorganizowala impreze:)
Wiec oficjalnie nazwe je Muffinkowymi babeczkami Miski, tak dla jaj:P

Bedzie CI potrzebne
~ 2 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia/ sody
~ 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ szklanka mleka
~ 100g masla
~ 70g orzeszkow
~ pol puszki skondensowanego mleka slodzonego

Przygotowanie
Wkladamy suche skladniki [maka, cukier, proszek do pieczenia, sol] do wiekszej miski. W drugiej ubijamy lyzka maslo z jajkami [mozna je wczesniej stopic w kapieli wodnej, wtedy nie trzeba ucierac] po czym dolac mleko i wymieszac. Zawartosc obu misek laczymy w calosc, mieszajac. Wylac mase do foremek wylozonych bibulkami do 1/3 wysokosci, przelorzyc mieszanka skandyzowanego mleka i pokrojonych orzechow i ponownie zalac masa, tak aby calosc stanowila ok 3/4 wysokosci foremki. Posypac kruszonymi orzechami. Piec 25-30 minut w 160-180 st. Poczekac az troche ostygnac i jesc ile do syta.



Sos tatarski

Link 31.10.2007 :: 22:04 Komentuj (0)
Jak ja sie juz dorwe do kuchni, to ciezko mnie z tamtad wygonic, mysl powszechnie znana i czesto prrzytaczana na domowych zbiorowiskach rodzinnych.
Ale co sie bede rozkminiac. Przygotowalam sos tatarski, cudowny:) Mama mnie nauczyla:)

Bedzie Ci potrzebne
- 0,5 szkl majonezu tradycyjnego
- 0,5 szkl. smietany
- 2 ogórki konserwowe
- 2-3 łyżki drobno pokrojonych grzybków marynowanych
- troche groszku zielonego, tak z 3 lyzki
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 1 łyżka szczypiorku
- po szczypcie soli i pieprzu

Przygotowanie:
Wszystkie skladniki mielimy lub kroimy dokladnie na jak najmniejsze czastki. Dodajemy smietane i majonez, energicznie mieszamy... Dodajemy sol i pieprz, dla smaku.



Omlet, idealny na zachciankowe sniadanie:)

Link 31.10.2007 :: 22:16 Komentuj (1)
Ostatnio zachowuje sie jak kobieta w ciazy... Ciagle mam jakies smaczki na cos... Wczoraj nawet naszko mnie na ogorki kiszone, ale nie znalazlam naiwnego, zeby po owe cuda sie do piwnicy przeszedl- wiec poszlam sama;) Ktoregos poranka naszlo mnie na omleta...

Bedzie Ci potrzebne:
~40g maki
~3/4 szkl. mleka
~jedno jajko
~sol, pieprz
~'cos' do srodka [ser zolty, szynka, boczek, papryka, pomidor, cebulka, cokolwiek co lubisz a sie nadaje]
~troche masla na patelnie

Przygotowanie:
Do miseczki wsypujemy make, dolewamy mleka mieszamy, az powstanie ciasto. Dodajemy jajko, mieszamy, do mometu, gdy masa bedzie jednolita. Doprawiamy sola i pieprzem. Powstale ciasto ma byc zblizone konsystencja od ciasta nalesnikowego. Dodajemy 'cos' do srodka i wylewamy na rozgrzana patelnie, wczesniej wysmarowana maslem [lub boczkiem]. Smazymy, az nabierze rumianego koloru, obracamy. Podajemy z chlebem [przynajkmniej ja tak lubie najbardziej]
Porcja jest przygotowana na mniej wiecej jednego omleta o srednicy ok 12cm i wysokosci ok 1cm.






Muffinki z przepisu Mamy Julki.

Link 31.10.2007 :: 22:30 Komentuj (1)
Delikatniejsze w srodku i szybsze w przygotowaniu. Czegoz chciec wiecej?

Bedzie Ci potrzebne
~ 225g maki
~ 1 czubata lyzeczka proszku do pieczenia [we sody]
~ 1/4 lyzeczki soli
~ jajko
~ 250ml maslanki
~ 75ml oleju roslinnego
~ 175g cukru trzcinowego
~ 100g orzechow

Przygotowanie
Dzisiaj niezbyt wymyslnie, bo tylko z orzeszkami, ale moja mama i tak lubi wlasnie te najbardziej. Ponoc piekno tkwi w prostocie.
Mokre skladniki mieszamy w jednej miseczce, w drugiej suche. Zawartosc obu laczymy i dodajemy orzeszki. Mieszamy
Powstala mase wlewamy do wybibulkowanych foremek do 3/4 wysokosci. Pieczemy w 160-180 stopniach przez ok 20min [az beda zlociste]
Ja najbardziej lubie cieple z mlekiem, ale wiadomo czym to grozi;) Zycze smacznego:)





Muffiny migdalowo wisniowe.

Link 03.11.2007 :: 15:11 Komentuj (0)
Wiem, wiem... Co za duzo, to nie zdrowo, ale mialam taka nieodparta pokuse zrobienia muffin. Mnie osobiscie sie przejadly orzechowe, choc po cichu przyznaje, ze takie wlasnie lubie najbardziej, wiec postanowilam poeksperymentowac. Zbyt duzego pola do popisu nie mialam, bo akurat sie zlorzylo, ze swieta, ja chora, wiec skladnikow za duzo nie bylo... Znalazlam gdzies gleboko zakopane platki migdalowe, no i przypomnialam sobie o wisniach wegetujacych w zamrazarce;) Mialy byc idealnie smaczne, wilgotne a zarazem chrupiace. Cel zostal osiagnety, ale mimo wszystko... wole orzechy.
Przepis troche zredukowalam, bo za duzo masy mi wychodzilo...
Bedzie Ci potrzebne:
~ 170g maki
~ jedna czubata lyzeczka proszku do pieczenia
~ szczypta soli
~ jajko
~ 130g cukru czcinowego
~ 50ml oleju roslinnego
~ 180g maslanki
~ 60g platkow migdalowych
~ ok 20 wisni

Przygotowanie:
Suche laczymy z suchymi, mokre z mokrymi, po czym obie czesci mieszamy razem. Wlewamy do 3/4 wysokosci foremek wczesniej wylorzonymi papilotkami, posypujemy kilkoma migdalami i wkladamy do piekarnika rozgrzanego do 160-180st na 15-20 min. Pieczemy do momentu, kiedy beda mialy ladny zlocisty kolor. Wyjmujemy i odstawiamy na chwile, zeby ostygly.
Smacznego;)



Andrucik.

Link 03.11.2007 :: 15:23 Komentuj (0)
Byla okazja, a zarazem malo czasu. Znow myslalam o muffinach, ktore oczywiscie zrobilam, ale czulam swego rodzaju niedosyt. Mama podrzucila pomysl, zeby zrobic andruta. To jest chyba jedyna rzecz, ktora robie od zawsze. Dziecinnie prosty.

Bedzie Ci potrzebne
~ wafle, kupione wczesniej w sklpie
~ mleko skondensowane w puszce [slodkie]
~ kostka masla

Przygotowanie
Najtrudniejsza rzecza jest ugotowanie mleka. Pamietam, jak raz mi wybuchlo i zapapralo cala kuchnie. To bylo b. slodkie sprzatanie:D
Gotujemy mleko przez ok. 3h, pamietamy, ze caly czas puszka musi byc zanurzona w wodzie az po brzegi. Odstawiamy w chlodne miejsce [ktorym w moim wypadku byl balkon] na czas blizej nieokreslony, poprostu misi byc zimne.
Jesli mleko jest juz gotowe, maslo o temperaturze pokojowej ucieramy mikserem [mozna je wczesniej pokroic w kosteczki, bedzie latwiej] i stopniowo dolewamy mleka [ciagle mieszajac]. Masa musi byc idealnie gladka, bez grudek.
Jesli masa jest juz gotowa, przekladamy nia wafle. Rozsmarowywujemy ja rownomiernie szpachelka, nozem, lyzka, czymkolwiek, jak Wam wygodnie i czynnosc powtarzamy, az skoncza sie wafle. Ja nie smaruje bokow, bo sie zawsze upapram przy tym, ale oczywiscie mozna, wedlug uznania. Andrucik jest [wg mnie:)] idealnie slodki, ale jesli ktos nie lubi mozna zredukowac ilosc mleka.
Powstaly przekladaniech chowamy do woreczka i pozostawiamy w zimnym miejscu. Ja dodatkowo go jeszcze czyms obciazam, np. garnkiem z zupa.:) Musi tak polezec conajmniej 2h, zeby nie byl twardy:)





Milky Way.

Link 03.11.2007 :: 15:43 Komentuj (3)
To jest moje pierwsze dzielo z mlekiem w proszku. Przepis i pomysl pozyczylam od Dorotus, tylko uzylam swojego przepisu na biszkopt:) Ciasto bardzo mi smakuje, jest takie intensywnie mleczne. Troche przypomina WZ-ke z wygladu, moj tata nawet dal sie nabrac;)

Bedzie Ci potrzebne
[biszkopt]
~ 6 jajek
~ 1 szklanka cukru
~ 1 lyzeczka proszku do pieczenia
~ 4 lyzki kakaa
~ 1 szklanka maki pszennej
[masa]
~ pol szklanki mleka
~ 1 3/4 szkl. mleka w proszku [ja dalam laciate 26%]
~ 2/3 szkl. cukru
~ 350g masla
~ opakowaniu cukru waniliowego
[polewa]
~ tabliczka czekolady
~ 100g masla


Przygotowanie
[biszkopt]
Oddzielamy bialka od zoltek. Bialka ubijamy na sztywna piane. Od ubicia bialek zalezy jak wyjdzie biszkopt, wiec lepiej sie przylozyc. Stopniowo dodajemy cukier i miksujemy do czasu, kiedy sie on CALKOWICIE rozpusci. Dodajemy zoltka, po jednym, ciagle mieszajac. Jesli masa jest juz jednolita, dodajemy stopniowo maki, ciagle mieszajac. Dodajemy proszek do pieczenia, kakao, ucieramy na idealnie jednolita mase. Wylewamy do blachy [25 x 34 cm] wczesniej wylorzonej papierem, pieczemy w 180stopniach ok 12-15 min. Sprawdzamy wykalaczka.
Powstaly biszkopt przekrajamy na pol, tak, aby powstaly dwie jednakowo grube czesci.

[masa]
Gotujemy mleko [to zwykle], po czym dodajemy cukier i cukier waniliowy. Mieszamy, aby nic sie nie przypalilo. Odstawiamy w chlodne miejsce, zeby wystyglo. W miedzy czasie ucieramy maslo. Jesli mleko jest juz wystudzone, dodajemy je do utartego maska, ciagle mieszajac. Przesiac do miseczki mleko w proszku i utrzec do idealnej gladkosci.

[polewa]
Rozpuscic maslo, po czym dodac polamana czekolade. Odstawic do ostygniecia.

Biszkopt przekladamy masa. Polewamy polewa i odstawiamy do lodowki, zeby masa stezniala [gdzies na 2-3h].

Na zdjeciach masa wyglada troche zolto. To wina swiatla, faktycznie jest troche bielsza.





Zastoj.

Link 21.12.2007 :: 20:59 Komentuj (1)
Inaczej tego nazwac nie potrafie.
Zwale troche na brak czasu i po czesci na brak inwencji tworczej. Nie pisze, nie znaczy, ze nie pieke, owszem, tylko poprostu nic nowego.
Nadrobie, obiecuje poprawe:P




Masz jakis problem? Chcesz o cos zapytac?

lub wyślij mi wiadomość na gg. Obecnie jestem:
O mnie

[Księga gości]
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień

Young Lady
a Na Deser...
Dorotus
Arabeska
Ciasteczkolandia
Every cake you bake
Pieprz, czy wanilia?
*Kuchnia.Gazeta.pl
*Martha Srewart
*Nigella Lawson
*Kuchnia.tv
*ciasta.net
*CinCin


Ciaseczka(11)
Ciasta(2)
Sałatki(2)
Dania(1)
Szybko i na temat(1)
Bez pieczenia(1)
Desery(0)





Od 14.10.2007r odwiedzilo mnie graphic counter osob:)