Muffiny migdalowo wisniowe.

Link 03.11.2007 :: 15:11 Komentuj (0)
Wiem, wiem... Co za duzo, to nie zdrowo, ale mialam taka nieodparta pokuse zrobienia muffin. Mnie osobiscie sie przejadly orzechowe, choc po cichu przyznaje, ze takie wlasnie lubie najbardziej, wiec postanowilam poeksperymentowac. Zbyt duzego pola do popisu nie mialam, bo akurat sie zlorzylo, ze swieta, ja chora, wiec skladnikow za duzo nie bylo... Znalazlam gdzies gleboko zakopane platki migdalowe, no i przypomnialam sobie o wisniach wegetujacych w zamrazarce;) Mialy byc idealnie smaczne, wilgotne a zarazem chrupiace. Cel zostal osiagnety, ale mimo wszystko... wole orzechy.
Przepis troche zredukowalam, bo za duzo masy mi wychodzilo...
Bedzie Ci potrzebne:
~ 170g maki
~ jedna czubata lyzeczka proszku do pieczenia
~ szczypta soli
~ jajko
~ 130g cukru czcinowego
~ 50ml oleju roslinnego
~ 180g maslanki
~ 60g platkow migdalowych
~ ok 20 wisni

Przygotowanie:
Suche laczymy z suchymi, mokre z mokrymi, po czym obie czesci mieszamy razem. Wlewamy do 3/4 wysokosci foremek wczesniej wylorzonymi papilotkami, posypujemy kilkoma migdalami i wkladamy do piekarnika rozgrzanego do 160-180st na 15-20 min. Pieczemy do momentu, kiedy beda mialy ladny zlocisty kolor. Wyjmujemy i odstawiamy na chwile, zeby ostygly.
Smacznego;)



Muffinki z przepisu Mamy Julki.

Link 31.10.2007 :: 22:30 Komentuj (1)
Delikatniejsze w srodku i szybsze w przygotowaniu. Czegoz chciec wiecej?

Bedzie Ci potrzebne
~ 225g maki
~ 1 czubata lyzeczka proszku do pieczenia [we sody]
~ 1/4 lyzeczki soli
~ jajko
~ 250ml maslanki
~ 75ml oleju roslinnego
~ 175g cukru trzcinowego
~ 100g orzechow

Przygotowanie
Dzisiaj niezbyt wymyslnie, bo tylko z orzeszkami, ale moja mama i tak lubi wlasnie te najbardziej. Ponoc piekno tkwi w prostocie.
Mokre skladniki mieszamy w jednej miseczce, w drugiej suche. Zawartosc obu laczymy i dodajemy orzeszki. Mieszamy
Powstala mase wlewamy do wybibulkowanych foremek do 3/4 wysokosci. Pieczemy w 160-180 stopniach przez ok 20min [az beda zlociste]
Ja najbardziej lubie cieple z mlekiem, ale wiadomo czym to grozi;) Zycze smacznego:)





Muffinki z karmelem i orzechami.

Link 31.10.2007 :: 21:47 Komentuj (1)
Taki eksperyment, ktory planowalam od dluzszego czasu... Tak sie zlorzylo, ze znalazla sie wymowka, zeby go wcielic w zycie. Dzieki wspanialej Misce, ktora zorganizowala impreze:)
Wiec oficjalnie nazwe je Muffinkowymi babeczkami Miski, tak dla jaj:P

Bedzie CI potrzebne
~ 2 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia/ sody
~ 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ szklanka mleka
~ 100g masla
~ 70g orzeszkow
~ pol puszki skondensowanego mleka slodzonego

Przygotowanie
Wkladamy suche skladniki [maka, cukier, proszek do pieczenia, sol] do wiekszej miski. W drugiej ubijamy lyzka maslo z jajkami [mozna je wczesniej stopic w kapieli wodnej, wtedy nie trzeba ucierac] po czym dolac mleko i wymieszac. Zawartosc obu misek laczymy w calosc, mieszajac. Wylac mase do foremek wylozonych bibulkami do 1/3 wysokosci, przelorzyc mieszanka skandyzowanego mleka i pokrojonych orzechow i ponownie zalac masa, tak aby calosc stanowila ok 3/4 wysokosci foremki. Posypac kruszonymi orzechami. Piec 25-30 minut w 160-180 st. Poczekac az troche ostygnac i jesc ile do syta.



Babeczki z budyniem

Link 20.10.2007 :: 17:47 Komentuj (0)
Mialam dzis wene, czulam to od rana, no a skoro byla tez okazja, to trzeba bylo to wykorzystac:)
Upieklam wiec kruche babeczki z budyniem, wbitym owockiem, w wiekszosci z wisienka [mrozona], ale byly tez winogrona, kiwi i ananaski. to wszystko zalane galaretka- wisniowa. Prezentuja sie slicznie, szczegolnie, ze robilam je po raz pierwszy. No i smakuja wybornie. Jeden z prezentow na urodziny taty:) Przepis pochodzi z 103 ciast siostry anastazji, ale go zmodyfikowalam dla swoich potrzeb:P

Bedzie Ci potrzebne:
[skladniki na ciasto]
~ 3 szklanki maki
~ 2 lyzki smietany
~ kostka masla
~ lyzeczka proszku do pieczenia
~ cukier waniliowy [cale opakowanie
~ 3 zoltka
~ lyzka cukru pudru [mozna pominac]
[na mase]
~ budyn, ja dalam smietankowy, bo najbardziej lubie
~ 500ml mleka [do ugotowania budyniu]
~ galaretka, w moim przypadku wisniowa
~ 300ml wody [do galaretki, nie wiecej!]
~ wisnie, pokrojone -niekoniecznie
~ wisniowka mamy, badz aromat -niekoniecznie

Przygotowanie:
Przygotowywujemy budyn. Tego chyba tlumaczyc nie musze:) Pod koniec dosypujemy kawaleczki wisienek, tak, zeby bylo ciekawiej, ja dolalam tez niewielka ilosc nalewki:P odstawiamy do wystudzenia. Galaretke gotujemy [przepis na opakowaniu, wiec chyba tez tlumaczyc nie musze] i odstawiamy, zeby wystygla
Skladniki na ciasto wrzucic jak jeden do malaksera [to jest chyba moja prywatna, domowa nazwa blendera, acz. pewnosci nie mam. pewnie wychodzi na jedno:P] i wymieszac szybko i dokladnie. Ciasto wyjac, zagniesz, przelorzyc szybciutko do woreczka i do zamrazarki, na minimum godzine.
Po wyjeciu z zamrazarki ciasto rozwalkowujemy na ok 5mm. Duza szklanka wycinamy koleczka, i wkladamy je do foremek, wczesniej natluszczonych. Jesli wszystkie foremki sa juz zajete- naklowamy ciasto widelcem, zeby nie wyroslo za duze i dajemy jako 'wklad' jakis obciaznik, kamyczek, groch... cokolwiek, po to, aby ciasto sie nam nie wybrzuszylo i zeby bylo miejsce na budyn;) Pieczemy do momentu, gdy beda zlote w temp. 180 stopni. U mnie kazda partia piekla sie w roznym czasie [nie wiem czemu] wiec dokladnego czasu nie podam. Kolo 10-15 min.
Wyjmujemy babeczki i odkladamy do ostudzenia.

Teraz faszerujemy babeczki. Do rekawa wkladamy budyn i wyciskamy go do srodka babeczki, mozna skozystac z lyzki i palcow, wszystko wedlug uznania:P Na srodek wbijamy owocka i polewamy tezniejaca galaretka. Wkladamy do lodowki [ja dalam standardowo na balkon, bo lodowka jak zwykle pelna. Czekamy, az galaretka bedzie gotowa i mozemy jesc.
Zycze smacznego;)





Muffiny z muesli

Link 08.10.2007 :: 23:36 Komentuj (0)
Ostatnio zakupiony mi zostal kilokgamowy woreczek muesli, z dodatkami, wiec staram sie go dobrze wykorzystac;) Postanowilam zrobic muffiny:) No i oto sa. Mnie smakowaly, acz osobiscie powoli mi sie przejadaja, ile mozna? Reszta byla zachwycona, poza mama, ktora marudzila, ze malo orzechow.

No ale, wracajac do tematu:)
Skladniki
~1,5 szklanki maki
~2 lyzeczki [plaskie] proszku do pieczenia
~3/4 szklanki cukru
~szczypta soli
~2 male jajka
~3/4 szklanki mleka
~minimalnie mniej niz 0,5 kostki masla
~muesli z rodzynkami, migdalami i innymi takimi
~platki mojej siostry, z takim pieskiem [czyt. Czokapik, jak sie pisze- nie wiem:) wybaczcie]

Przygotowanie
Jak w kazdych muffinach nie potrzeba szczegolnego wysilku... Ja jednak dostarczam sobie troche pracy, bo osobno mieszam suche, a osobno 'mokre' skladniki, poprostu jest mi wygodniej. No ale tradycyjnie, mozna do miseczki wepchac make, proszek do pieczenia, cukier, sol i muesli, po czym dodac roztopione maslo [wymieszac] jajka [wymieszac] mleko [wymieszac]. Do foremek z bibulkami lejemy do ok 3/4 wysokosci ciasto, posypujemy je platkami, wkladamy do piekarnika na 15-30 min i pieczemy w 160 stopniach. Po ostudzeniu sa gotowe do spozycia. Ja najbardziej je lubie jak sa jeszcze cieple:)

Zycze smacznego:)





Anuski

Link 05.10.2007 :: 23:39 Komentuj (1)
Ot co, ja tez moge miec swoje ciastka. A przepis prawie wymyslilam sama, wiec niech beda Anuski:) Zainspirowala mnie Martha Stewart, wiec wielkie podziekowania w jej strone:) No ale przejde do rzeczy... na ok 30 ciastek [o srednicy ok 5cm]...

Bedzie Ci potrzebne
~ 110g masła [ja uzylam margaryny, bo nie mialam masla akurat]
~ 110g cukru
~ jajko
~ 180g maki
~ szczypte soli
~ 0,5 lyzeczki aromatu waniliowego [a zamiast waniliowego dalam przez przypadek rumowy:P]
~ 100g czekolady
~ 0,5 lyzeczki sody [proszku do pieczenia]

Przygotowanie
Maslo utarlam z jajkiem i cukrem na jednolita mase, pozniej [dalej mieszajac] dodawalam make, sol, aromat i na koncu proszek do pieczenia. Wymieszalam dokladnie wszystko na jednolita mase. Poznacie, ze jest gotowa, kiedy bedzie sie przyczepiac do miksera. Po wymieszaniu dodajemy czekolade [oczywiscie pokrojona] i mieszamy lyzka [badz mikserem, polecam dla leniwcow]. No i z powstalej masy formujemy lyzeczka badz paluchami kulki, czy jakkolwiek to mozna nazwac i wpychamy na blache. Pieczemy 15-20 min w temp 160 stopni, az beda rumiane... Po wyjeciu dajemy na balkon lub w inne chlodne miejsce i czekamy, az beda zjadliwe. Zycze smacznego:)






Ciasteczka z muesli

Link 02.10.2007 :: 21:30 Komentuj (3)
Cale dwa dni szukalam w sklepikach muesli bez dodatkow i ni w zab. Bochnia nie zaznala jeszcze takowego rodzaju muesli, wiec musialam kupic zwykle platki owsiane, a doradzil mi to Dominik:) Chyba zrobil to celowo, bo nie chcial chodzic juz po sklepach, no ale, mimo wszystko ciastka wyszly niczego:) przynajmniej w moim odczuciu, bo mama sie obrazila, ze codziennie ciastka pieke i bede gruba. No ale :)
Bedzie Ci potrzebne:
~ 125 kostki masla lub margaryny [ja jestem wiejska, wiec preferuje maselko]
~ 80g cukru pudru
~ 80g nutelli [badz masla orzechowego, ja wole nutelle:D]
~ jajko
~ 50g maki
~ 1/2 lyzeczka proszku do pieczenia
~ 1/2 lyzeczki cynamonu
~ szczypta soli
~ 50g rodzynek [ja daje 30g, bo 50 bylo dla mnie za duzo]
~ 300 dag muesli [bez dodatkow, ja dalam platki owsiane]
~ 50g posiekanych orzechow [ja dalam wloskie, bo takie akurat mialam:P]

Przygotowanie:
Maslo z cukrem ubic na jednolita mase [mikserem], ciagle miksujac dodawac jajko i nutelle. Jesli masa nabierze jednolitego koloru, dodac make, proszek do pieczenia, cynamon i sol. Dokladnie wymieszac. Nakladac ciastka lyzeczka na wylorzona papierem blache. Piec 10 min w temp 180 stopni. [po upieczeniu maja byc miekie] Wyjac z piekarnika i na 5 min polorzyc w temperaturze pokojowej, po czym [jesli to jest wieczor] mozna wpychnac na balkon. Ciasteczka sa gotowe do jedzenia, gdy sa twarsze i kruchutkie.

Moje sie troche rozlaly, ale taki byl plan:D





Pieguski, czyli ciastka amerykanskie... po mojemu:)

Link 01.10.2007 :: 22:42 Komentuj (1)
Tak mnie kiedys wzielo i szukalam przepisu dosc dlugo, az w koncu dzieki Kali udalo mi sie i tak oto mam przepis.
Zalezalo mi na nich, bo kolezanka, ktora miala mnie odwiedzic, stwierdzila, ze to sa jej najulubiensze ciastka. No to o czyms swiadczy, wiec:)

Bedzie Ci potrzebne:
~ kostka miekkiego masla
~ szklanka cuku
~ jajko
~ 2,5 szklanki maki
~ 1/2 lyzeczki soli
~ 1 lyzeczka sody
~ 1,5 takbliczki gorzkiej czekolady [ja uzylam mlecznej, ale byla za 1,65zl, wiec praktycznie gorzka:P]
~ szklanka [ok 60g] orzechow wloskich

Przygotowanie:
Sama musze przyznac, ze nie sa zbyt trudne:P Kroimy czekolade w kostke. Jesli mamy brata/meza/chlopaka lub innego mena pod reka proponuje z niego skozystac, bo w moim przypadku bylo to bolesne. Posiekac orzechy, ale dosc grubo. Maslo utrzec z cukrem, dodac jajko i wymieszac. Dodajemy jeszcze make, sode, sol, po czym dokladnie miksujemy. Do masy dodac orzechy i czekolade [troche czokolady zostawic 'na poziej']. Z masy zrobic male kuleczki i dokladnie splaszczyc [ja tego nie zrobilam i byly pulchne]. Reszte czekolady powbijac w czubki pieguskow, azeby nabraly piegowatego ksztaltu:) Ukladamy je na blaszce i pieczemy 10-15 min w temp. 160- 180 st. Moje wyszly dosc twarde [ w skali twardosci, przyjmujac, ze muffiny maja 1 a ziarenko pieprzu 10, dostalyby 6,5], ale to tylko dlatego, ze ich nie splaszczylam:P Ciasteczka mimo wszystko sie troche rozplyna, wiec nalezy zachowac odstepy. Zycze smacznego:)






Muffinki z orzeszkami i rodzynkami

Link 30.09.2007 :: 22:41 Komentuj (3)
Specjalnie na prosbe mojej mamy, ktora kocha wrecz rodzynki:)

Beda Ci potrzebne
~ 2 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia/ sody
~ 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ szklanka mleka
~ 100g masla
~ 100g orzeszkow
~ 100g rodzynek

Przygotowanie
Wkladamy suche skladniki [maka, cukier, proszek do pieczenia, sol] oraz orzechy i rodzynki do wiekszej miski. W drugiej miksujemy maslo z jajkami [mozna je wczesniej stopic w kapieli wodnej, wtedy nie trzeba ucierac] po czym dolac mleko i wymieszac. Zawartosc obu misek laczymy w calosc, mieszajac. Wylac mase do foremek wylozonych bibulkami i piec 25-30 minut w 160-180 st. Poczekac az troche ostygnac i jesc ile do syta. Bon apettite:)





Muffiny z wisienkami od dziadka:)

Link 30.09.2007 :: 22:20 Komentuj (0)
Oj tak, uwielbiam grzebac po szafkach i lodowce w poszukiwaniu czegos do muffin:) Wbrew pozorom to nie jest takie proste, bo mozna tam wsadzic wszystko, wiec jest duzy wybor.
Dwa dni temu zdecydowalam sie na pyszne mrozone wisienki z plantacji mojego dziadka:) Plantacja to moze za duzo powiedziane, z dzialeczki:) Jak bylam mniejsza [to nie znaczy, ze teraz jestem duza:P] to uwielbialam sie wspinac na ta wisnie:) [to nie znaczy,z e teraz nie lubie]. Bawilam sie tam z moim kuzynem w power rangers'ow:) to byly czasy...

Beda Ci potrzebne:
~ 1 3/4 szklanki maki
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia, badz sody oczyszczonej
~ nieco mniej niz 3/4 szklanki cukru
~ 1/2 plaskiej lyzeczki soli
~ 2 jajka
~ 3/4 szklanki mleka
~ 150g mrozonych, pokrojonych wisni [moga byc swieze oczywiscie:D]
~ 100 g masla

Przygotowanie
W sumie nie rozni sie niczym od poprzedniego:P Suche skladniki wraz z wisienkami do jednej miski, w drugiej ubijamy maslo z jajkami, po czym dolewamy mleko. jedno z drugim mieszamy niedbale widelcem, zeby byly grudki, a zarazem dokladnie. Wiecie:D Upychamy papilotki do foremek i zalewamy je do 3/4 wysokosci powstala masa. Pieczemy 25-30 min w temp 160-180 st, az beda rumiane [mozecie wiecej, mozecie mniej. Moj piekarnik dosc mocno grzeje]. Zjesc ze smakiem, bo inaczej caly przepis jest bez sensu:) Zycze smacznego i zapraszam do stolu:)







Muffiny z orzeszkami

Link 30.09.2007 :: 21:55 Komentuj (2)
Ach, tak... Moje pierwsze muffiny, wyszly najlepiej ze wszystkich, idealnie duze, idealnie rumiane, idealnie smaczne. Zostaly zjedzone doslownie w 3 minuty, a pozniej ustawiala sie kolejka do ubikacji, bo pozarli na cieplo. Ale oczywiscie, to bylo w planie:D Przeciez ja jestem zlosliwa i przebiegla:)
No ale nie odbiegajac od tematu:)

Co Ci bdzie potrzebne?
~ 2 szklanki maki;
~ 2 lyzeczki proszku do pieczenia;
~ 3/4 szklanki cukru [ja dodaje zwykle cukier puder, bo mam go wiecej i sie fajniej miesza];
~ 1/2 lyzeczki soli, maksymalnie plaska;
~ 2 jajka [najlepiej wijskie]
~ 1 szklanka mleka [ja dodaje troche ponad 3/4, bo sa mniej wodniste]
~ 100g stopionego masla [tez polecam wiejskie]
~ 150g orzeszkow [ja uzylam dziadkowych, zeby miec pewnosc ze za ladne, droche je skruszylam*]

Przygotowanie
Ludzie robia to roznie, ja jak zawsze sie wyrozniam i robie po swojemu:)
Wyciagam z szafeczki dwie misku, duza i mniejsza. Do tej duzej wpycham make, cukier, sol, orzeszki i [na samym koncu] proszek do pieczenia:) troche mieszam widelcem, ale niedbale:P
Do drugiej wpycham jajeczka z maselkiem i ucieram mikserem, bo nie chce mi sie topic masla:P jak juz utre to dodaje mleczko i mieszam widelcem. Pozniej zawartosc obu misek mieszam razem, niedbale widelcem, zeby byly grudni, bo grudki mnie kreca:) ale z drugiej strony tak, zeby bylo przyzwoicie.
Wpycham papilotki do muffinkowej formy, i zalewam je ok 3/4 ciasta. Wkladam do piekarnika i pieke 25-30 min w temp. 160-180 st [moj piekarnik dosc ostro grzeje]. Wyciagam, daje na tacke i czekam az wystygna:)
Zycze smacznego:)

* wkladamy do woreczka orzeszki i walkujemy walkiem, az beda malutkie:) nie trzeba kroic:P

Niestety zdjec nie mam, bo rodzina pozarla, jak jeszcze cieple byly, pod moja obecnosc w toalecie.




Masz jakis problem? Chcesz o cos zapytac?

lub wyślij mi wiadomość na gg. Obecnie jestem:
O mnie

[Księga gości]
2018
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007

Young Lady
a Na Deser...
Dorotus
Arabeska
Ciasteczkolandia
Every cake you bake
Pieprz, czy wanilia?
*Kuchnia.Gazeta.pl
*Martha Srewart
*Nigella Lawson
*Kuchnia.tv
*ciasta.net
*CinCin


Ciaseczka(11)
Ciasta(2)
Sałatki(2)
Dania(1)
Szybko i na temat(1)
Bez pieczenia(1)
Desery(0)





Od 14.10.2007r odwiedzilo mnie graphic counter osob:)